Antarktyda

Baza Esperanza

Ta argentyńska kolonia, złożona z zaledwie 55 mieszkańców w miesiącach zimowych, jest tylko jedną z dwóch osiedli cywilnych na wielkim białym kontynencie Antarktydy.

Wraz z Villa las Estrellas, chilijską kolonią z dwukrotnie większą liczbą ludzi, Esperanza jest jednym z nielicznych przykładów społeczności, która zdecydowała się zamieszkać pustynne wiatry i śnieżne tundry na południu – pozostałe osady są wojskowymi lub naukowymi bazami. Traktat ustanowiony w 1959 r. Zakazuje państwom członkowskim ustalania roszczeń terytorialnych, ale zarówno Esperanza, jak i Villa Las Estrellas zostały ustanowione przed traktatem, a zatem są odporne.

Mimo, że jest to proste, cywilne miasto, w którym mieszka zaledwie 10 rodzin, Esperanza wygląda podobnie jak poważne bazy wojskowe porozrzucane po śniegu. Wokół osiedla rozproszone są mdłe, militarne budynki (w sumie 43), nie widać żadnych oznak aktywności zewnętrznej, a tylko z jednym miesiącem na rok, dostarczającym temperatury poniżej zera, nie należy się spodziewać.

To tutaj, w Esperanza, Antarktyda przywitała swojego pierwszego oficjalnego mieszkańca w 1978 roku, kiedy to dziecko o imieniu Emilio Palma weszło w zimny, zimny świat – syn oficera marynarki wojennej i jego żona, Palma była pierwszym ludzkim życiem, które zaczęło się w brutalny zakątek świata, który zakończył się bardziej niż jego udział. Na miejscowym cmentarzu znajdują się szczątki kilku odkrywców, którzy zginęli w pobliżu.

Chociaż jest uważana za wspólnotę domową, nadal służy bazą badawczą, mieszczącą obiekty wspierające badania nad limnologią, glacjologią, sejsmologią i oceanografią oraz niektórymi naukami ogólniejszymi. Aby zasilić te obiekty, kolonia spala 4 800 galonów paliwa rocznie.

Schrony Mawsona

Siedząc na skraju Przylądka Denison na Antarktydzie, znajduje się niewielka grupa chat zbudowanych przez australijskiego odkrywcę antarktycznego Douglasa Mawsona na początku XX wieku. Zostały one jednak opuszczone przez dziesięciolecia, zachowując wiele efektów i dekoracji oryginalnej ekspedycji.

Zbudowany w latach 1911-1914 niewielka stacja badawcza znana jest obecnie jako chaty Mawson. Jest to jedna z ostatnich placówek po tak zwanej erze bohaterskiej eksploracji Antarktyki i jedyna stworzona przez Australijczyków. Mawson i jego zespół 17 mężczyzn, Australijska Ekspedycja Antarktyczna, udali się do Commonwealth Bay, aby przeprowadzić eksperymenty na różnych przedmiotach, w tym na dryfach kontynentalnych, lokalnej zwierzynie i zlodowaceniu.

Biorąc pod uwagę surowy klimat, życie w chatach było nieszczęśliwe. Burze śnieżne i huraganowe wiatry były normą, a komunikacja była utrudniona mimo przekaźnika radiowego, który został ustawiony na pobliskiej wyspie. Mawson później napisał o tym doświadczeniu, mówiąc: „Temperatury tak niskie jak -28 stopni F (60 stopni poniżej punktu zamarzania) były odczuwalne w huraganowych wiatrach, które dmuchały z prędkością niekiedy przekraczającą sto mil na godzinę. Mimo to powietrze i niskie temperatury lub silne wiatry i umiarkowane temperatury są wystarczające; ale połączenie wysokich wiatrów i niskich temperatur jest trudne do zniesienia. ”

Kiedy wyprawa opuściła teren, opuścili chaty i ruszyli w drogę. Strona po prostu siedziała na zimnie i przez dwie dekady. Zostały one krótko wykorzystane w 1930 roku, a następnie porzucone ponownie. Szereg chałup uległo ciężkim warunkom zimowym, ale główna chata i przyległy dom z magnetografem są nadal nietknięte, zachowując niektóre z oryginalnych urządzeń, takich jak żelazny piec.

Docierając do chat Mawsona, nie jest to łatwe, pozostają one dla każdego przedsiębiorczego odkrywcy zainteresowanego wizytą. Są chronionym zabytkiem, więc jeśli pogoda ich nie zniszczy, powinny tam być przez jakiś czas.

Kaplica Śniegu

Pustynna Stacja Naukowa McMurdo, która w ciągu zimowych miesięcy jest domem dla zaledwie 200 ludzi, może dostać się do tętniącej życiem 1000 mieszkańców podczas letniej wersji Antarktydy. Skromna kaplica, która może pomieścić do 63 dusz naraz, Kaplica Śniegu robi wszystko, aby zaspokoić duchowe potrzeby wszystkich, którzy dzielnie brutalne środowisko pracują w jednym z najtrudniejszych ośrodków naukowych na Ziemi.

Kaplica zapewnia regularne usługi katolickie i protestanckie. Jest także miejscem spotkań buddystów, świętych w dniach ostatnich i wyznawców Baha’i, i służy jako miejsce spotkań Anonimowych Alkoholików. Chociaż kaplica miała być miejscem ukojenia, miała swój udział w próbach.

W 1978 roku kościół został zdewastowany przez pożar, który rozpoczął się w pomieszczeniu z tylną nagrzewnicą, i pomimo mężnych wysiłków załogi strażackiej i ochotników rzucających śnieg na tlący się budynek, była to całkowita strata. Opłakując utratę historycznych pamiątek z przeszłości zimowych załóg, ale licząc na ich błogosławieństwo, że nikt nie został ranny, ochotnicy wyciągnęli złom i zbudowali tymczasowy zamiennik.

Renowacja stacji McMurdo została zaplanowana przez National Science Foundation, a nowa kaplica została uwzględniona w projekcie. Nowa, 2,016-metrowa struktura została poświęcona w marcu 1989 r. W godzinnej ceremonii, która przyciągnęła przepełniony tłum. Tymczasowa kaplica zbudowana przez społeczność została opuszczona aż do niej, poniosła gwałtowny upadek podczas burzy z Warunkiem 1. w 1991 roku.

Ogród Rzeźby Antarktycznej

Część Australijskiej Dywizji Antarktycznej, Antarktyczny Ogród Rzeźbiarski, został zbudowany w sezonie 2002-2003 przez Stephena Eastaugha z dotacji z Australijskiego Stowarzyszenia Sztuk Antarktycznych.

Inspiracją dla ogrodu była najstarsza rzeźba w kolekcji „Człowiek wyrzeźbiony przez Antarktydę”, znana lokalnie pod pseudonimem „Fred the Head”.

Dzieło to zostało wyrzeźbione przez hydraulika na bazie Hansa w 1977 r., A więc wcześniejszej niż rzeźba ogrodu. Intencją artysty jest, aby surowy klimat lokalny kontynuował proces rzeźbiarski. Ta plenerowa impreza daje początkującym artystom szansę zaprezentowania swoich dzieł na wszystkich kontynentach.

Kamienny Igloo Wilsona

Kamienny Igloo Wilsona znajduje się na Igloo Spur, małej odnodze 160 m. w górę grzbietu rozciągającego się na południowy wschód od Bomb Peak, na wschód od Ross Island, Antarktyda.

Nazwany i zmapowany przez Nową Zelandię Geologiczną Wyprawę Antarktyczną (NZGSAE), 1958-59, ponieważ to właśnie na tej funkcji dr Edward A. Wilson i jego partia zbudowali kamienny schron podczas brytyjskiej wyprawy Roberta Falcona Scotta w Antarktyce, 1910-13 – Scott i Wilson są ostatnimi.

Ed Wilson, Birdie Bowers i Apsley Cherry-Garrard wyruszyli z Cape Evans w środku zimy w Antarktyce pieszo i na sankach, podróżując 70 mil. Przeżyli ekstremalne przeziębienie, odmrożenia, głód i bliski śmierci, aby mogli jako pierwsi zebrać jaja pingwinów cesarskich z kolonii w Cape Crozier. Impreza popadła w nieprzyjemną pogodę, zgubiła namiot i zbudowała prowizoryczne schronienie ze skał, gdzie leżały twarzą w dół przez trzy dni, czekając na pogodę. Ich niesamowita podróż jest opisana w „Najgorszej podróży na świecie” Cherry-Garrarda.

„Igloo” wygląda teraz jak pierścień skał wypełniony strzępami niemal nieudanej wyprawy: części pingwina, strzępy płótna, zużyte przez wiatr wełniane ubranie, probówka, lina i zardzewiałe puszki, wszystkie doskonale zachowane przez Zimno Antarktyki. Jest sklasyfikowany jako zabytek dziedzictwa kategorii 1 (zabytek historyczny nr 21) przez Trust Dziedzictwa Antarktycznego.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.